small normal large

 

 

 

 

 

  • Rafał Rypina
  • Radny Rady Miejskiej
    w Kętrzynie
A jednak styropian i pasteloza.
Wpisany przez Administrator   
środa, 30 maja 2018 14:19

 

W ostatnim tekście szeroko odniosłem się do zagadnienia kapitału miasta oraz korzyści możliwych do uzyskania przy właściwym jego wykorzystaniu. Wspomniałem także, o straconych już szansach Kętrzyna - jako wynikowej populizmu, minimalizmu, lub zaniechania. W materiale kolejny raz ustosunkowałem się do niszczonego pastelozą spółdzielczych bloków - ładu przestrzennego miasta Kętrzyn. Opierając się na analizach i opiniach specjalistów z przytaczanych źródeł, wykazałem nie tylko problem natury estetycznej, ale też poważne wady stosowanej technologii. Ponieważ temat spotkał się z dużym zainteresowaniem zwłaszcza ze strony miłośników Kętrzyna i osób interesujących się samą architekturą czy też architekturą krajobrazu, otrzymałem sygnały, że proces docieplania "Falklandów" zakończył się około pół roku temu. Tym samym wizję lokalną którą przeprowadziłem przed ociepleniem budynków, uznałem za nieaktualną, a wnioski sformułowane na jej podstawie - za niewiążące.

 

W świetle powyższego oraz treści zawartych w ostatnim materiale, w ubiegłą sobotę zweryfikowałem otrzymane informacje, udając się na sam kraniec Osiedla Piastowskiego. Ostatnie bloki przy ulicach Królowej Bony i Batorego rzeczywiście padły już ofiarą styropianowego brutalizmu i w tej sytuacji trudno mieć jeszcze nadzieję na rewaloryzację budynków w sposób o jakim pisałem. Naturalnie cofam też słowa wskazujące obecnego Prezesa SM Pionier, jako osobę z którą tę nadzieję można wiązać. Trudno bowiem wyrażać poparcie dla nieakceptowalnych działań tylko dlatego, że kontynuuje je ktoś inny niż osoba która je rozpoczęła. Byłoby to po prostu nieuczciwe. Nie tylko jako radnego, ale też jako zwykłego człowieka i mieszkańca Kętrzyna smuci mnie również to, że tego architektonicznego barbarzyństwa dopuszczono się już po moich wcześniejszych wystąpieniach i pomimo widocznej krytyki styropianizacji - nawet na lokalnych forach internetowych.

 

Urbaniści alarmują: polskie osiedla po styropianizacji wyglądają jak rozsypane bezładnie klocki lego. Budynki faktycznie stają się prymitywnymi bryłami bez detalu i faktury elewacji. Do tego dochodzi infantylna kolorystyka zwana przez kulturoznawców i społeczników - pastelozą. Ale inżynierowie i naukowcy którzy nie boją się presji styropianowego lobby, wskazują jeszcze na wzrost ryzyka zagrzybienia szczelnie opakowanych budynków, bo przecież bloki nie stoją na Saharze, a mur czy to z cegły czy z betonu jest higroskopijny. Jeżeli więc wilgoci, która weszła w ścianę nie damy wyjść na zewnątrz, wszystko zaczyna się kisić. Styropian jest bowiem pokryty nie klasycznym tynkiem który oddycha, ale zaprawą kolejową - szczelną niczym folia. Ta technologia ma sens przy izolowaniu fundamentu aby dom nie ciągnął wilgoci z ziemi. Wiele więc wskazuje na to, że spółdzielnie w walce o bilans energetyczny, gotowe są poświęcić swoje zasoby mieszkaniowe (!). Jeśli tak, to ja takiej polityce daję wyraz kategorycznego sprzeciwu.

 

Co zatem jeśli nie styropian, który na dodatek bardzo dobrze potrafi się palić? Może niepalna wełna mineralna? Pewnie byłby to krok we właściwym kierunku, ale ciągle mielibyśmy do czynienia z pudełkami psującymi przestrzeń miasta. Jak już wskazywałem w poprzednim materiale, są technologie poprawiające sprawność energetyczną, bez szkody dla wyglądu i bezpieczeństwa budynku. Osobiście chciałbym, aby bloki na kętrzyńskich "Falklandach" wyglądały jak modelowo wyremontowany budynek typu OWT na ilustracji poniżej i jednocześnie aby te działania były wpisane w szerszą wizję lokalnej polityki energetycznej, realizowanej nie dla zysku dostawców energii, ale przede wszystkim dla mieszkańców. Neoliberalizm wraz z przedkładaniem zysku korporacji nad interes społeczny, spowodował bowiem uwstecznienie cywilizacyjne w wielu obszarach życia. Uczynienie z energii czy wody towaru luksusowego, skutkuje już dziś wzrostem zachorowalności na choroby, które od połowy ubiegłego wieku w krajach rozwiniętych w zasadzie nie występowały. Gdyby jednak na dachach bloków pracowały kolektory słoneczne, spółdzielcy mogliby obniżyć swoje rachunki za media w odczuwalny sposób. Być może opłacalne byłoby wówczas, przejście z zasilania gazowego kuchni - na elektryczne. Byłaby to również realna poprawa bezpieczeństwa, tego bezpieczeństwa, na którym tak podobno zależy samemu Prezesowi Książkowi.

 

Nasze miasto nie tylko więc marnuje swój potencjał, ale również zrezygnowało z wypłacenia sobie gigantycznej renty zapóźnienia. Stagnacja w zakresie działań infrastrukturalnych trwająca od czasu przemian ustrojowych w Polsce - do około 2010 roku, pozwoliła Nam szczęśliwie przeskoczyć swoisty Rów Mariański głupoty lat 90 i pierwszej dekady nowego wieku, szczególnie wyraźny na tym polu. Jeszcze w 2007 czy 2008 roku mieliśmy dobrą i bezpieczną infrastrukturę uliczną, sprawnie działającą komunikację miejską, przyzwoite oświetlenie uliczne, budynki wolne od pastelozy a przestrzeń publiczną od wszechobecnych banerów reklamowych. Niestety administracja Burmistrza Hećmana i jednostek podległych kolejnym starostom czy samorządowi wojewódzkiemu, od około 2012 roku w zastraszającym tempie "nadrabia" zaległości w psuciu infrastruktury i przestrzeni publicznej. Zamiast ukwieconych skwerów zaczęto serwować nam kosztowne placobetony, a wskutek "modernizacji" oświetlenia ulicznego - miasto pogrążyło się w ciemnościach. Chyba wszystkie zrealizowane na terenie Kętrzyna "inwestycje" drogowe to infrastrukturalne buble, a w kolejce do realizacji już czekają następne. Teraz zamiast termomodernizacji - otrzymaliśmy od SM Pionier kontynuację inwazji styropianu i pastelozy.

 

 

 

Modelowo wyremontowany i docieplony blok typu OWT75 na osiedlu w Łomży.


 

 

 

Poniżej blok tego samego typu oszpecony styropianizacją i pastelozą na kętrzyńskich „Falklandach”.


 

 

 

 

Technologia docieplania budynków z wielkiej płyty (możliwa do zastosowania dla płyt podokiennych w budynkach OWT) powszechna w Europie Zachodniej. Na zdjęciu widoczne płyty elewacyjne bloku przed powtórnym montażem, po uprzednim dociepleniu płyty konstrukcyjnej (wewnętrznej) i sprawdzeniu wieszaków płyty elewacyjnej.


 

 

 

Raport pożarów styropianowych ociepleń w Polsce
http://stowarzyszenienizo.org/wp-content/uploads/2016/09/Pozary-ocieplen-w-Polsce.pdf

 


 

Komentarze  

 
#1 O matko i córko !!!Szymon 2018-05-31 08:40
I za takie straszydło szaro-łososiowe dostali jeszcze niedźwiadka???
Zacytuj
 
 
#2 To jest choreRobson 2018-06-01 13:26
To są skutki styropianowej wariacji, która od parunastu lat ogarnęła całą Polskę. U nas opisany przypadek to dopiero zakończenie pierwszej fazy styropianowego koszmaru. Teraz trzeba paru zim i zaczną masowo pękać podtrzymujące płyty plastikowe kołki, wykonywane często ze śmieciowego regranulatu a i sam styropian nie jest przecież wieczny. Jak do tego dołożymy świadomość, że 99% tych elewacji wykonywali fachowcy po podstawówce zatrudnieni za najniższą stawkę i że tego typu prace chyba nawet nie podlegają kontroli Inspektorów nadzoru budowlanego, to przyszłość nie rysuje się tak kolorowo jak ta elewacja w kolorze rzygowin. Pozdrawiam.
Zacytuj
 
 
#3 Najwyższa pora to zmienićRafał Rypina 2018-06-03 17:52
Dziękuję za komentarze. Niestety Polska samorządowa i spółdzielcza często niekompetencją stoi. Ta niekompetencja skutkuje czasem sytuacjami bardzo niebezpiecznymi - takimi jak choćby ta w Kaliszu przedstawiona w zlinkowanym materiale.


kalisz.naszemiasto.pl/artykul/pozar-w-kaliszu-na-ulicy-serbinowskiej-foto-wideo,4122940,artgal,t,id,tm.html
Zacytuj
 
 
#4 problemy na własne życzenieZorientowany 2018-06-04 08:29
Panie Radny, podziwiam Pana za wiedzę jakiej najwyraźniej nie posiadają pozostali radni nie mówiąc już o władzach miasta czy spółdzielni. Jednak do wymienionych przez Pana problemów mogących wyniknąć ze styropianizacji a więc grzyba i wzrostu zagrożenia pożarowego, dorzuciłbym ryzyko katastrofy budowlanej jaką może wywołać dodatkowe obciążenie wieszaków płyt elewacyjnych.
Zacytuj
 
 
#5 @ZorientowanyRafał Rypina 2018-06-04 18:47
Mając świadomość istnienia takiego niebezpieczeńst wa, zwracałem uwagę na potrzebę kontroli stanu wieszaków. Byłoby to możliwe przy technologii remontu, o której wzmiankowałem.
Zacytuj
 
 
#6 DocieplanieŁukasz 2018-10-05 19:25
Witam. Fachowcy a raczej firmy,które wygrały przetarg i docieplały nasze bloki zrobiły to z taką perfekcją, że po pierwszych deszczach odpadł tynk na klatce schodowej, a mieszkanie zalewa mi od kilku lat po zakończeniu remontu. Nie dają nic pisma wysyłane do spółdzielni. Przychodzi Pan ze spółdzielni patrzy i na tym się kończy. Piękny Kętrzyn.
Zacytuj
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież