small normal large

 

 

 

 

 

  • Rafał Rypina
  • Radny Rady Miejskiej
    w Kętrzynie
Wyrok na działki, czy działkowców?
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 12 marca 2018 17:10

 

Sprawę zdewastowanych działek przy alei Pileckiego pilotowałem przez blisko dwa lata. Fatalnie prowadzona budowa "sztandarowej inwestycji drogowej" Burmistrza Hećmana, poskutkowała nie tylko źle wykonaną ulicą, ale również zniszczeniem cudzego mienia o znacznej wartości. Wobec lekceważącego stosunku firmy budowlanej, jak i samego inwestora - czyli Gminy Miejskiej Kętrzyn - do osób bezpośrednio poszkodowanych, już latem 2016 roku podjąłem intensywne działania, celem znalezienia satysfakcjonującego wyjścia z problematycznej sytuacji. W efekcie wypracowane zostało porozumienie, zgodnie z którym działkowcy mieli otrzymać stosowną pomoc, dla uzyskania właściwych odszkodowań. Ponieważ w pewnym momencie sprawa jako niewygodna zaczęła być spychana na margines debaty publicznej, ponownie obiecałem do niej wrócić.

 

Wskutek swego rodzaju presji, Burmistrz miasta Kętrzyn powołał zespół mający wypracować rozwiązanie problemu nieuregulowanych roszczeń z tytułu zalanych i zniszczonych ogrodów działkowych. Zespół w składzie 6 osób wraz z moim udziałem, powołano z dniem 7 lutego br. W tym miejscu przypomnę, że do powołania takiego zespołu zobowiązano się niemal rok temu! W moim przekonaniu na obecnym etapie tej sprawy, to miasto powinno bezzwłocznie doprowadzić do wypłaty odszkodowań dla działkowców, a wobec skażenia i degradacji gruntu zniszczonych ogródków - włączyć się aktywnie w pomoc w znalezieniu miejsc w zespołach ogrodów działkowych przy ulicach Ogrodowej lub Gdańskiej. Nie może być tak, ażeby stroną sporu prowadzonego z wykonawcą byli bezpośrednio działkowicze. To miasto powinno reprezentować swoich mieszkańców zwłaszcza, że inwestorem w przypadku alei Pileckiego była właśnie Gmina Miejska Kętrzyn.

 

Tymczasem formułowane tezy, już po pierwszym posiedzeniu zespołu pozwoliły mi uzyskać osobiste przekonanie, że takiej pomocy miasto Kętrzyn udzielić nie chce. Oczywiście członkowie zespołu werbalnie zadeklarowali pomoc, nie proponując jednak żadnych konstruktywnych rozwiązań. Kiedy takie przedstawiłem - zakwestionowali je, znajdując przysłowiowe tysiąc powodów "usprawiedliwiających" swoją niechęć do działania. W przypadku wejścia na drogę sądową nie przewidziano formy sporu zbiorowego i na chwilę obecną widzi się tylko możliwość zakładania indywidualnych spraw przez poszczególnych działkowiczów; spraw - jak stwierdził reprezentujący miasto Radca Prawny - z małą szansą na wygranie. Ponieważ taki obrót sprawy uznałem za niedopuszczalny, już na wstępie drugiego posiedzenia zespołu wyraziłem swoją dezaprobatę dla pozornych działań zespołu i złożyłem swoją rezygnację.

 

W moim przekonaniu fakt uchylania się miasta od wzięcia na siebie ciężaru moralnej odpowiedzialności za zniszczone działki, w tym stanie rzeczy zakrawa na skandal. Tak oto zespół który miał problem rozwiązać, zamiata go pod dywan bo zabrakło woli politycznej. Trudno jednak na taką liczyć, skoro w fotelu burmistrza zasiada osoba w moim odczuciu bardziej reprezentująca interes branży budowlanej, niż społeczności lokalnej Kętrzyna.

 

 

 

Pismo Burmistrza Miasta Kętrzyn z dnia 7 lutego 2018 r. w sprawie powołania zespołu.


Moje oświadczenie przedstawione w dniu 20.02.2018 r.

 

 

 

Moje oświadczenie przedstawione w dniu 27.02.2018 r.

 


 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież